wtorek, 6 maja 2014

Timotei with JERICHO ROSE odżywka do włosów

Cześć dziewczyny, ale męczący dzień dziś miałam. Rano budzenie młodego zajęło mi jedyne 40 minut- śpioch jeden, przez co ledwo zdążyliśmy do przedszkola na śniadanie. 

Z racji poprawy pogody, wszyscy się rozbierali do podkoszulka, tylko ja w cieniu, w kurtce trzęsłam się z zimna, a w słoneczku było mi idealnie i nie wiem czemu, większość społeczeństwa się na mnie dziwnie patrzyło :P

 Dziś napiszę Wam o odżywce firmy Timotei, którą zakupiłam sobie już dłuższy czas temu w Rossmannie na promocji za .... nie pamiętam dokładnie, ale w okolicy 6 zł.

Cierpię na odruch czytania etykiet, tak wiec zaczęłam ją lustrować z każdej strony i wiecie co ? 
Dowiedziałam się że, jest to Odżywka Timotei intensywna odbudowa, wzbogacona naturalnym ekstraktem z olejku z awokado, że pomaga w zapewnieniu odpowiedniego poziomu nawilżenia i odbudowuje zniszczoną powierzchnię włosów suchych i zniszczonych oraz pomaga przywrócić im gładkość.

 Mało tego, dowiedziałam się też, że zamknięta jest w NOWEJ przyjaznej środowisku butelce i może być w pełni recyklingowane i jest wykonane z 15% mniej plastiku  w porównaniu z poprzednią butelka  timotei 200 ml.

 I oczywiście że nie posiada parabenów :)

A chcecie wiedzieć czego szukałam ?
 Nazwijmy to sposobem użycia, bo bladego pojęcia nie miałam czy jest do spłukiwania czy nie :P Niestety na butelce jest wszystko, oprócz tego .... chyba że nie dowidzę, to jest nas trochę więcej, ponieważ  A też patrzył i nie widział :P 

 Tak po za tym, jednym minusem, bo może się czepiam, ale dla mnie to jest minus :P, odżywka spisuje się rewelacyjnie :)
 Nawilża i wygładza. Włosy się nie puszą, wyglądają zdrowiej.
Nie mam problemu z rozczesaniem .
Łupieżu też nie wywołał.
Ślicznie pachnie, zapach nie długo, ale utrzymuje się na włosach.
 Konsystencja jest typowa dla odżywki do włosów, tej która WYMAGA spłukania ;) 
Butelka zamykana na klik.



Mogę śmiało polecić :)

20 komentarzy:

  1. Miałam, ale nie do końca byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od włosów, Moje lubią timotei :)

      Usuń
  2. uwielbiam timotei,ale miałam szampon taki sam jak Twoja odżywka,który mogę Ci polecić,odżywki nie stosowałam,bo jakoś nie lubie się ciapciać pod prysznicem.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ciapciam nad wanną :D nie omieszkam wypróbować szampon :D

      Usuń
  3. Nie ma parabenów, SLSów też nie widzę - no to w takim razie całkiem nieźle. Wezmę pod uwagę przy następnym zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie na tych składach jeszcze mało znam ,ale fakt im mniej chemii i innych gadżetów tym lepiej :)

      Usuń
  4. ostatnio sporo czytam dobrego o odżywkach Timotei i chyba sama się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam nigdy jej, ale po zakończeniu zapasów, może po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam szampon i odżywkę z tej serii, których właśnie używam. Dla mnie szampon jak szampon (raczej odczuwam go jako dość 'chemiczny'), a odżywka... cóż, działania nie zauważam. Może po prostu mam tak boskie włosy, że nie trzeba im pomagać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od włosów, nie wszystkim będzie pasować ;)

      Usuń
  7. mi też odżywka pasowała ale szampon już nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szampon muszę wypróbować, bo nie używałam :)

      Usuń
  8. nigdy nie miałam tej odżywki. Ogólnie to raczej nie używam Timotei :) Kiedyś może po coś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na promocji to można sobie pozwolić wypróbować bo nie drogi ;)

      Usuń
  9. A ja mam szampon który ostatnio jest nr 1 w moim domu i tak zastanawiałam się nad odzywką do niego.I teraz wiem że warto jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To wkońcu odzywke sie spłukuje czy nie?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)