sobota, 26 kwietnia 2014

Alba Thyment- Masło do masażu nagietkowe pole

Hej :)

Nie mogę się zdobyć żeby kupić ten czytnik do karty od aparatu lub kabla i przez to bardzo zaniedbałam bloga :(
Dziś stwierdziłam że spróbuje zrobić zdjęcia telefonem ... bardzo kiepski pomysł, bo nie wyraźne wyszły,do tego stopnia że wstyd było by je dodać :( 
A że udało mi się otrzymać zgodę na udostępnienie zdjęć- nie swoich to tylko dla tego dodaję posta ze zdjęciami :P 
Dziękuję Dorotko jeszcze raz :)
Przejdę do sedna :)



Nagietkowe pole masło do masażu, ale to  fajny wynalazek :) Niezaprzeczalnie - mega wydajne, ślicznie pachnące, nawilżające, pozostawiające skórę mięciutką, gładziutka, pachnącą świeżo -kwiatowo.

Jak sama nazwa wskazuje służy do masażu , ale nie tylko można go używać jako balsam do ciała  z zwłaszcza suchej, super nawilża nie zostawia na ciuchach tłustych śladów, czego się trochę obawiałam. 

Konsystencja jak to masła jest zbita twarda, ale po zetknięciu ze skórą, ładnie się topi i rozprowadza.

Dostałam to cudo od Agi (jak zwykle :P) więc mam problem z rozszyfrowaniem jednej kwestii :p Mianowicie czy to jest "Alba Thyment" czy to jest " Balsamique". Jak szukam po internecie i widzę na zdjęciach pełnowartościowy produkt, to na opakowaniu jest napisane "Balsamique" i tu mój dylemat, bo nie wiem kogo mam wymieniać :p Jedno jest pewne nie ważne kto co, ważne że skutkuje i jest świetne.

Skład ma 99% naturalny zawiera olej kokosowy , masło shea, i olej winogronowy- same tłuściochy :) Składniki te odżywiają skórę i likwidują uczucie szorstkości i napięcia skóry, a ekstrakt z nagietka, łagodzi podrażnienia i stymuluję proces odnowy naskórka 

 Skład: 

Butyrospermum Parkii, Cocos Nucifera, Vitis Vinifera Seed Oil, Calendula Officinalis Extract, Parfum, Daucus Carota Extract, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Lecithine, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Hexyl Cinnamaldehyde, Lilial, Limonene, Linalool

 Podobno pełnowartościowy produkt można zakupić w okolicach 30 zł za 150 g , w prześlicznym słoiku.
Nabyć go można na pewno tutaj  nie wiem jak z dostępnością stacjonarną.

Mam jeszcze masło shea, ale na recenzje musicie niestety poczekać, ponieważ jeszcze nic o nim nie jestem w stanie napisać :p  
Po za Tym wolała bym już- że tak to ujmę na "swoim" zrobić recenzję. Kabel sobie sprawię i biorę się do roboty :)

 Życzę miłego weekendu :)

18 komentarzy:

  1. masełko jest po prostu zajebiste,ja wykorzytałam go w ciągu tygodnia.Ps.Nie ma za co,dzięki za podlinkowanie,i polecam się na przyszłość,jakby co! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu wiedziałam, że tą dobrą dusza jest nasza Dorotka :)))
    Ja mam troszkę takich masełek, dlatego wpierw muszę je zużyć - tak lojalnie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama przyjemność w używaniu takowych masełek :D

      Usuń
  3. mam wielką słabość do masełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach jest obłędny, mnie mąż smaruje nim przy masażu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cenę ma bardzo niska jak za taki skład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Może jest tam coś o czym nie wiemy , ale raczej nie powinno być pominięte :)

      Usuń
  6. Nie widziałam nigdy tego masełka, a bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobre masełko zawsze mile widziane na naszym ciałku.:)
    Kusisz , kusisz ja bardzo lubię masełka, musy , serum itp :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusisz tym masłem :P zwłaszcza, że zapasy już dawno się skończyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie założenie było żeby kusić ;P

      Usuń
  9. Wydaje się być bardzo dobre :) Będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemny masaż z obecnością tego masełka :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)