poniedziałek, 6 października 2014

Astra Rooibosy zielone :)

Wiem że dużo osób się załapało, do testowania tych herbatek i większość już napisała swoją opinię, ale ja z powodu braku czasu na cokolwiek, jak zawsze jestem na szarym końcu. 
Nie załamując się nadrabiam w wolnej chwili, czytaj siedzę w domu z chorym dzieckiem to postów przygotuje na tydzień :p


A co jak nie Zielony Rooibos, umili mi siedzenie przy komputerze? No tak oczywiście że kawa, ale ileż można jej wypić ? :P

Tak więc ja siedzę i piszę spożywając Rooibos Trawa cytrynowa, a Młody ogląda bajki i wypija oblizując się, kawę zbożowa, popijając Rooibosem z mięta (dzieci mają dziwne smaki :P )- Jak pytam czy mu smakuje to mówi że pycha ...:]

Osobiście jestem smakoszem zielonej herbaty (ogólnie herbaty!), którą potrafię pić w ilościach niezliczonych, a im większy mam wybór, tym gorzej mi wybrać. 

Zielona herbata ma to do siebie, że jest gorzka, ale ja należę do osób pijących herbatę bez cukru- a już na pewno zieloną, bo to profanacja zielonej herbaty, niszczyć ją cukrem :p takie moje osobiste zdanie. No i każdą zieloną pijam gorzką, a pod koniec kubka to już mi pyszczydło wykrzywia, tak wiem, jestem masochistką ;) 

Herbata Rooibos jest inna! Jest delikatna, nie czuć w ogóle żadnej goryczy od początku do samego końca! 
Herbatki są zapakowane w folijkę, które powodują, że aromat nie ucieka mimo, iż jest otwarta już miesiąc.
Po otworzeniu, foli uderza nasz nos, przepiękny aromat, odpowiadający za smak herbaty.
Jak zalałam sobie pierwsza herbatkę (trawa cytrynowa), to się rozpłynęłam...ten zapach i.. smak również dobrze wyczuwalny! a to się nie zawsze zdarza.



Miętowa jest również pyszna i w zapachu nawet bardziej aromatyczna- wiem, bo dziś robiłam obie na raz i przeważał zapach Świeżej Mięty, takiej prosto z ogródka! 
Nawet mięta, ta co ją w aptece się kupuje, jak dla mnie jest sztuczna, w porównaniu do tej w Rooibosie.  

Nie zawierają kofeiny, a zawierają, witaminę C oraz minerały :)

Jak ktoś lubi zieloną herbatkę, to polecam wypróbować :)

Herbatki orzynałam, za sprawą Astra-Klub Odkrywców Dobrego Smaku i bardzo dziękuję, za możliwość przetestowania tych pysznych herbatek :)



22 komentarze:

  1. Nigdy nie piłam, w ogóle rzadko piję herbaty :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tylko do mnie nie doleciały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to ? myślałam że o nikim nie zapomnieli...

      Usuń
  3. Uwielbiam Rooibosy, generalnie herbaty mogę pić na okrągło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się nie udało załapać do testów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźniłaś się ze zgłoszeniem? trzeba przyznać że szybka akcja była ;) mi się fartem udało :)

      Usuń
  5. pyszne są :)
    Kupiłam kolejne opakowanie z trawą cytrynową:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię obie herbatki. Z trawą cytrynową już wykończyłam :D Została mi tylko miętowa. A te miętowe z apteki też lubię, bo są mocniejsze w smaku, a ja lubię miętę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja z trawą tez się już kończy ;) a z mięta jeszcze sporo zostało ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam Rooibos, ale pije tą z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie brałam udziału w tej akcji, ale piłam herbaty i faktycznie są bardzo pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Herbatki są przepyszne to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za zieloną herbatą. Piję za to czerwoną na smukłą sylwetkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystkie kolorowe herbatki ;) czerwoną również :)

      Usuń
  11. Nie lubię zielonej - ale chcę lubić :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie :) już ja Cie nauczę :P :D

      Usuń
  12. Kocham zieloną herbatę, a właśnie nie znoszę rooibosa;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na 100% jesteś bardziej hardcorowa niż ja ;) ja niezaprzeczalnie uwielbiam wrócić do wykrzywiania paszczęki :) Rooibos jest delikatna :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)