poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Shinear Lola Night - krem przeciwzmarszczkowy rozjaśniający

Witam Was :)
W ramach czerwcowych warsztatów rodzinnych, otrzymałam od firmy
La Perla Story- przeciwzmarszczkowy krem rozjaśniający do każdego rodzaju cery SHINEAR Lola Night Radiating and Anti-wrinkle Cream.

Informacjami od producenta nie będę Was zanudzać, kto jest chętny  do poczytania to zapraszam TUTAJ :)

Wybierając sobie krem, patrzyłam pod względem zmniejszenia swoich porów, bo mam dość rozszerzone i każdy fluid czy puder, wpada do nich jak do studni :P

Opakowanie to plastikowy słoiczek, posiadających hologram, który gwarantuje nam że nikt go wcześniej nie otwierał. Zdjęcia hologramu nie zrobiłam ponieważ przy moim kremie trzymała się na słowo honoru, ale to pewnie jest wynikiem tego, że przebył 3 podróże.

Podobno też posiadał pudełko kartonowe, ale jego niestety nie miałam szczęścia zobaczyć .

Posiada również plastikowe wieczko, chroniące przed brudzeniem się zakrętki- co oczywiście u mnie egzaminu nie zdało :P tak już mam ;)

Po użyciu kremu ,skóra jest gładka, nawilżona, po jakimś czasie daje efekt lekkiego zmatowienia, i pory naprawdę się zwężają ( w moim przypadku nie do zera, ale wątpię w istnienie czegokolwiek, co by mi je zamknęło, raz na zawsze), i oczywiście nie zapycha :)

Działania przeciwzmarszczkowego nie zaobserwowałam z powodu braku zmarszczek, ale fajnie napina skórę i wierzę że potrafi to zrobić.

Zapach ma taki sobie , da się znieść.

Konsystencja rzadka, lekka, rozprowadza się bez problemów i szybko wchłania, jest wydajny. Stosuje go ..no prawie codziennie od 2 miesięcy i zostało troszkę mniej niż pół opakowania.

Kolor jaśniutko- brązowy.


Krem ma tylko jedną wadę... a mianowicie cenę, która powala i jeżeli wygram w totka to sobie go kupię, bo moje pory niweluje, a to jedyny problem z którym się zmagam :P

Zapraszam mimo ceny do zapoznania się z firmą :)
Tu i na FB

Miłego wieczorku i nocki :)




36 komentarzy:

  1. Ja również nie pogardzę jak i mi byś taki sprezentowała jakbyś w totka wygrała hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Za taką kasiorę powinien Ci je zamknąć raz na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No serce mi stanęło, jak cenę zobaczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( nie chcę mieć Ciebie ani nikogo na sumieniu ;)

      Usuń
  4. Widzę, że jak wygram w totka to połowa blogosfery będzie się smarować kremem Shinear :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojoj cena faktycznie jest przyprawiająca o zawrót głowy :o

    OdpowiedzUsuń
  6. cena przeraża ale zmarszczki chyba jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale że co... co to za cena :O

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko, to ja nie wiedziałam, że krem może tyle kosztować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nie zapycha porów skórnych. Ostatnio mam z tym spory problem...

    OdpowiedzUsuń
  10. ja przeciwzmarszczkowe bede stosował jak wylecze tradzik ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam dwa od nich ale podarowałam je mamie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe produkty, choć cena mnie totalnie powaliła na kolana :P trochę jestem nadal w szoku :) Pozdrawiam :) http://zakrecona-na-wlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. He he he kremy... kremami - ale CENY ?!?!?!?!? :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię takie konsystencje- fajnie się rozprowadzają i nie są takie ciężkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie, że się sprawdził, ale cena faktycznie szokująca..

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam problem z rozszerzonymi porami, ale cena za wysoka jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. fajne sa te kremy, tylko cena odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak wygrasz w totka to zrób mega rozdanie, ten krem dla każdego kto się zgłosi ;)
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, no to cena nie zachęca :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga :)
Na pewno się odwdzięczę :)